Strona glownaJaponia
Czy wiesz ze...
Sam widzialem
Artykuły
Zielona Herbata
Język
GaleriaTest
O stronieLinkiKontakt
Księga Gości

Japonia w dobie globalizacji - powrót do korzeni czy może zerwanie z tradycjami. 

Dla mnie Japonia to kraj miliona sprzeczności, dlatego pisząc na tematy z nią związane, zawsze mam ten sam dylemat. Niejednokrotnie trudno jest mi jednoznacznie ustosunkować się do zagadnień przeze mnie rozpatrywanych. Wpływ na to mają opinie, głosy, refleksje oraz spostrzeżenia, z którymi się spotykam, a także moje własne doświadczenia i obserwacje często będące bardzo rozbieżne. Nie inaczej było w trakcie pisania tego artykułu.

Gromadząc materiały do poniższego tekstu, stwierdziłem, że poglądy wielu ludzi co to tego jak Japonia reaguje na procesy globalizacji oraz gdzie zmierza młode pokolenie współczesnej Japonii jest mocno podzielone. Konkluzje ekspertów, autorów tekstów poświęconych tej tematyce czy ich czytelników często są dość rozbieżne.

Pewnikiem jest to, że społeczeństwo Japonii oraz sposób jego myślenia ewoluuje. Żadna to chyba jednak niespodzianka, gdyż przy obecnej globalizacji cały świat nieubłaganie poddaje się wpływom procesu stawania się jedną wielką globalną wioską. Z jednej strony zacierają się różnice kulturowe czy zwyczajowe, z drugiej strony jako reakcje obronną zauważa się na całym świecie pewne tendencje w kierunku idealizowania narodowych kultur oraz demonstracyjnego wyrażania dumy z własnych korzeni.

Zjawisko idealizowania własnych kultur można zobrazować na przykładzie Unii Europejskiej. Z jednej strony poprzez tę międzynarodową organizację wyraża się w Europie chęć pokazania, że wszyscy jesteśmy tacy sami i równi sobie. Z drugiej strony to właśnie teraz każdy naród jeszcze bardziej podkreśla swoje unikalne cechy narodowe. Zniesienie granic, ujednolicenie waluty, znormalizowanie systemu metrycznego zbliżyło wszystkie państwa Unii do siebie, jednocześnie sprawiło, że mieszkańcy krajów członkowskich jeszcze bardziej podkreślają cechy szczególne dla ICH kultury, społeczeństwa, historii itp.

A jak reaguje na proces stawania się częścią wioski globalnej Japonia? Kraj Wschodzącego Słońca to niewątpliwie jedno z najbardziej hermetycznych społeczeństw na świecie, gdzie 98,5% mieszkańców kraju to rdzenni Japończycy.

W Japonii do niedawna można było zauważyć idealizowanie wszystkiego co zagraniczne – szczególnie amerykańskie bądź europejskie. Niezwykle popularne było i zresztą nadal
jest umieszczanie w reklamach telewizyjnych gwiazd amerykańskiego showbiznesu (chyba wszyscy pamiętają film “Lost in Translation” świetnie obrazujący ten temat). Japońskie koncerny i firmy nie szczędzą grosza na zapraszanie międzynarodowych gwiazd w celu promocji swoich produktów. Przykładowo Catherine Zeta-Jones pojawiła się w reklamie szamponu, Cameron Diaz w reklamie szkoły językowej, Nicolas Cage w reklamie Pachinko, Brat Pitt w reklamie operatora sieci komórkowej, George Clooney w reklamie Toyoty itp, itd.

Tokijski designer Yoshiyuki Ogata w latach 90-tych mieszkał w Seattle (takie duże miasto w Stanach Zjednoczonych), gdzie również doszedł do osobliwych wniosków. Amerykanie oraz inni obcokrajowcy byli niezwykle dumni ze swoich korzeni, Japończycy natomiast woleli naśladować inne społeczności. Dla Ogaty takie postępowanie było niezrozumiałe. Posiadacz czarnego pasa w karate uwielbiał prace rodzimych rzemieślników i artystów. Po powrocie do Tokio zaczął projektować swoje własne kolekcje ubrań. Nie wzorował się na projektach europejskich czy amerykańskich, ale lokalnych projektantów. Jak słusznie stwierdził “Ponieważ Japonia była odizolowana przez długi okres od reszty świata, jej kultura ma wiele unikalnych cech”.

To właśnie Ogata zaprojektował suknię Japońskiej kandydatki do "Miss Świata 2006", która wygrała w kategorii „Najlepszy Kostium Narodowy”.

Nie należy jednak zapominać, iż wiele podstawowych elementów kultury Japonii zostało zaczerpnięte z poza granic kraju. Na przykład „origami” z Chin, chociaż w Japonii zostało rozwinięte stając się dzięki artystom japońskim sztuką znaną na całym globie. Język pisany, czy sztukę tworzenia ogrodów Japonia również zawdzięcza Chińczykom. Japończycy znakomicie potrafią adapotować nienznane im rzeczy i rozwijać je do perfekcji co sprawia, iż dla większości kojarzą się one właśnie z Krajem Wschodzącego Słońca. 

Hasło “Made in Japan” staje się znowu popularne w Japonii. Tak jak wcześniej wszystkie produkty musiały być naszpikowane najnowocześniejszą elektroniką i modernistycznym designem w celu podkreślenia pójścia Japonii z duchem czasu, tak teraz coraz częściej wraca się do elementów nawiązujących do bogatej tradycji kraju, do spuścizny wielu pokoleń, które stworzyły wyjątkową i niepowtarzalną kulturę.

Kolejnym przykładem odkrywania na nowo kultury Japonii przez jej mieszkańców, może być wzrost zainteresowania zawodem gejszy wśród japońskich nastolatek. W tym roku, w Kioto, pierwszy raz od ponad 40 lat liczba kandydatek (maiko) do pozostania gejszą przekroczyła 100, 30 lat wcześniej było to mniej niż 30 dziewcząt. Według ekspertów jest to spowodowane tym, że Japończycy coraz bardziej cenią sobie kulturę i tradycję własnego kraju.

Według niektórych, w latach 80-tych i 90-tych można było odnieść wrażenie, że Japończycy uważali, iż to co japońskie jest mało “cool”. Obecnie społeczeństwo dojrzało do tego by nabrać pewności i przekonania do tego co jest “Made in Japan” i stwierdzić, że ich rodzime produkty również mogą być “cool”.

Wielu współczesnych projektantów japońskich mając świadomość wpływów kultury zachodu na rodzimy grunt, jest przekonanych, że równie ważne jest promowanie ich kultury poza granicami kraju co w Japonii.


Obecnie, wiele japońskich firm designerskich z powodzeniem zdobywa rynki światowe śmiałymi pomysłami, jednocześnie z silnymi nawiązaniami do kultury japońskiej. Przykładem może być sukces firmy zajmującej się projektowaniem wnętrz “Super Potato” założonej przez Takashi Sugimoto, którego projekty znalazły miejsce m.in. w ekskluzywnych sieciach hoteli Grand Hyatt czy Shangri-La w ponad 20 krajach.

Wielu projektantów, artystów, muzyków czy reżyserów znajduje inspiracje w tradycjach i kulturze Japonii i tam szuka natchnienia. Trzeba oczywiście pamiętać, że jest to proces, który zaczął się kilka lat temu i będzie ewoluował na przestrzeni dekad. Otwarcie się Japonii na świat z jednej strony pokazało jej mieszkańcom, ile różności jest na świecie z drugiej uświadomiło, że unikalność kultury japońskiej jest czymś z czego powinni być szczególnie dumni. 

Z drugiej strony mówi się o tym, ile to starsi Japończycy rozmawiają o zachowaniu się młodzieży i sprzeciwianiu się tradycyjnym
wartościom zakorzenionym tak głęboko w japońskiej kulturze. Według niektórych, młodzi odrzucają wizerunek “prawdziwego Japończyka”. Kiedyś nie do pomyślenia było, aby młodszy nie ukłonił się na ulicy starszej osobie dobrze jej znanej. Według nich jest to choroba importowana z “zachodu’.

Nierzadko słyszałem opinie o brakującej generacji w społeczeństwie japońskim. Starsze pokolenie Japonii nierzadko ma świadomość okrucieństw popełnionych przez ich przodków w Chinach czy też południowo-wschodniej Azji. Starają się jednak te fakty tłumić czy nawet ignorować. Młodzież szkolna tymczasem pozostaje trzymana w niewiedzy przez scentralizowany oraz konformistyczny system edukacyjny, zazwyczaj przedstawiając Japończyków jako ofiary wojen. Wszyscy posiadają doskonałą wiedzę na temat ataku bombowego na Hiroszimę, nierzadko natomiast wybiórcza jest wiedza na temat przestępstw popełnionych przez wojska japońskie w czasie II Wojny Światowej. Sytuacja ta jednak zmienia się dzięki temu, że wielu młodych japończyków podróźuje, studiuje lub pracuje poza granicami kraju.

Konkluzja w mojej opini jest taka, iż trudno jest jednoznacznie stwierdzić w którą stronę będzie rozwijało się młode pokolenie Japonii. Czy mając dostęp do globalnych informacji oraz będąc otwartym na nieznane, odejedzie od kultury i tradycji kraju czy może za wczasu doceni wartość niezwykle bogatej spuścizny przodków i dumnie będzie naśladować wizerunek „prawdziwych Japończyków“? Wydaje się, że na bardziej miarodajną odpowiedź będzie trzeba poczekać jeszcze kilka dobrych lat.

Maru, 6.09.2008 r

Do napisania powyższego artykułu korzystałem z następujących źródeł:
www.time.com
www.gather.com
All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2008 by Moja Japonia